10 maja 2017

Historia Winnicy

 

Winnica Rodziny Steckich powstała w roku 2002 w Jarosławiu i jest uprawiana do dzisiaj w samym centrum starego miasta. Chociaż jest niewielka to tutaj zapraszamy turystów zwiedzających nasze stare miasto. Pomysłem na realizację tego przedsięwzięcia było połączenie kilku czynników: pasji uprawy winogron, tradycji i historii naszego miasta.

Otóż właśnie tu, w Jarosławiu mieście słynącym z Jarmarków, gdzie w średniowieczu handlowano skórami, materiałami, żelazem, bydłem i innymi artykułami z całego świata,  istotną pozycję zajmowało węgierskie wino. To właśnie przy ulicy Grodzkiej nr 2 i nr 6, na Jarosławskim Rynku, do dnia dzisiejszego zachowały się oryginalne piwnice, w których były niegdyś składy win węgierskich. Tutaj nabierały ostatecznego kształtu i bukietu a po okresie dojrzewania były sprzedawane i transportowane rzeką San dalej na północ przez Gdańsk do Skandynawii.

Następnie w roku 2003 założyliśmy właściwą winnicę w miejscowości Węgierka. Miejscowość ta, położona jest na Pogórzu Dynowskim, 19 km od Jarosławia, 4 km od Pruchnika, miasta słynącego z rynku o zabudowie drewnianej, którego architekturą zachwycał się prof. Dr. Zinn autor programów telewizyjnych pt. „Piórkiem i węglem”.

Z pasma gór o wdzięcznej nazwie Bukowy Garb, w którego ramionach znajduje się wieś, przez lornetkę przy dobrej pogodzie widać Tarnicę i wierzchołki Bieszczad.

W okolicy winnicy, wzniesienia sięgają 300-400 metrów n.p.m. Pokryte są lasami jodłowo-modrzewiowo-bukowymi w górnym biegu rzeki Mleczki.  Ziemia wapienno-gliniasta z dużą ilością kamienia wapiennego, nadającego się na zakładanie winnic.

Wieś Węgierka założona została w XIV wieku. W 1358r należała do Jacka Słoneczki otrzymanej od kniazia Lwa Daniłowicza. Dawna nazwa wsi to Tuliczów (Thuliczow). Na początku XVII wieku, dziedzic węgierski Józef Rosnowski próbował założyć miasteczko pod nazwą Tuliczów. Wieś kolejno należała do Pruchnickich, Rozborskich, Szemielów i Myciejskich.

Wg legendy, nazwa wsi  pochodzi od urodziwej żony Pruchnickiego, przywiezionej z jednej z wypraw wojennych.

Inna wersja mówi o nazewnictwie wsi, od określania miejsca osadzenia węgierskich najemników Stanisława Stadnickiego – słynnego Diabła Łańcuckiego, którzy zakładali tutaj winnice.

Ostatnia właścicielka tej miejscowości, po wejściu wojsk radzieckich w 1944 roku, opuściła Węgierkę zabierając swoje dzieci i wyjechała na Węgry.

W roku 1977roku, niedaleko winnicy odkryto prehistoryczny kurhan z przedmiotami z ceramiki sznurowej z okresu 2900 lat przed naszą erą.  W niedalekiej odległości znajdują się pozostałości baszty, spichlerza, oraz parku, – obiektów zamku postawionego w 1484 roku za sumę ok 400 florenów w typie fortecy bastjejowej. Mury posiadały grubość ok 1,8 metra i wykonane były z kamienia naturalnego wydobywanego z pobliskiego ale nieczynnego już kamieniołomu oraz z cegieł. Do dzisiaj można oglądać głębokie, niszczejące fosy, spichlerz, basztę. Legenda głosi że w lochach na niedalekim zboczu od czasu do czasu pojawia się tajemnicza postać, wołająca niezrozumiałym językiem. Ponoć to sam Stadnicki skazany na wieczną tułaczkę za okrucieństwa jakimi wsławił się za życia.

   ­

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszych stron i winnicy.